Autor Wiadomość
paoletta
PostWysłany: Nie 0:39, 03 Lut 2008    Temat postu:

Wydaje mi się, że fakt, żę ludzie o tym wiedzą, choć to staje się paradoksem, często skłania ich do brania narkotyków. Chcą sprawdzić, jak to bedzie z nimi, być może czasem udowodnić, że oni sobie z tym poradzą, szkoda tylko, że za cene własnego zdrowia.
Issabelita
PostWysłany: Sob 9:39, 02 Lut 2008    Temat postu:

narkomania to bardzo trudny problem, nie moge zrozumiec jak ludzie sie w to wiklaja skoro znaja tego skutki. Naprawde to jest dla mnie przerazajace i nierzorumiale:(
agnieszka
PostWysłany: Sob 7:30, 02 Lut 2008    Temat postu:

Zażywaniu narkotyków (nawet sporadycznemu) towarzyszy efekt tzw. Tolerancji.
Tolerancja jest to konieczność zwiększania dawki narkotyku, by uzyskać identyczny efekt jak wcześniej.
Co to oznacza. Jeżeli za pierwszym razem, po zażyciu malutkiej dawki narkotyku udało się nam osiągnąć stan odprężenia czy wesołości (i zatruć doszczętnie organizm), to wcale nie oznacza, że za drugim razem taka dawka wystarczy. Narkotyk ma swoje sposoby aby nakłonić nas do wzięcia go jeszcze raz. Głównie polega to na tym, że człowiek lubi czuć się dobrze, natomiast nie cierpi czuć się kiepsko, być spiętym, zestresowanym, załamanym itd. Człowiek który nigdy nie brał narkotyku, najczęściej potrafi sobie z tym radzić bez sztucznych środków. Natomiast osoba, która zetknęła się z narkotykiem, z czasem przestaje mieć taką możliwość. Gdyby to radzenie sobie z problemami zależało tylko i wyłącznie od nas - najpewniej nie byłoby czegoś takiego jak narkomania.
Issabelita
PostWysłany: Sob 6:02, 02 Lut 2008    Temat postu:

łatwo w nie popaść jeżeli ma się słabą psychikę i człowiek nie radzi sobie z codziennością
paoletta
PostWysłany: Sob 4:24, 02 Lut 2008    Temat postu:

dokładnie przecież to o strokroć gorsze...Ale nie ma mądrych i szpony nalogu czychają na KAŻDEGO, trzeba uważać...
Issabelita
PostWysłany: Sob 4:08, 02 Lut 2008    Temat postu:

tak dobrze to ujęłaś, ludzie popadają w nałogi aby zapomnieć i poczuć sięlepiej jednak nikt nie zastanawia się nad tym jakim wysiłkiem i bólem jest porzucanie nałogu.
paoletta
PostWysłany: Sob 2:29, 02 Lut 2008    Temat postu:

Tak, ból psychiczny jest najgorszy, a do tego dochodzi jeszcze fizyczny, który tylko przypięczętowuje cierpienie alkoholika/narkomana bez trunku. Warto tez zauważyc, jakim nałóg jest błędnym kołem: Każdy ma problemy, niektórzy wtedy sięgają po używki, końcu popadają nałóg...Podczas uzależnienie problemy się mnożą, więc piją jeszcze więcej i jeszcze częsciej, by zapomniec o kłopotach, których jest coraz więcej - właśnie min przez nałóg...Uważam, że wszystko (alkohol) jest dla ludzi, ale nie powinno się go pić absolutnie dla "zabicia, zapomnienia" o problemach, a jednynie czasem dla rozywki i w granicach rozsadku...Trzeba pamiętać, że granica jest bardzo cienka, niemal niezauważalna...
Issabelita
PostWysłany: Sob 0:22, 02 Lut 2008    Temat postu:

Napewno osoba uzależniona nie poradzi sobie sama z odstawieniem narkotyków czy też alkoholu. Ten okres musi być tak samo ciężki dla rodziny uzależnionej osoby jak i niej samej, trudno powiedzieć co taka osoba czuję ale napewno będzie to ogormny ból fizyczny, psychiczny i strach który paraliżuje.
agnieszka
PostWysłany: Sob 0:12, 02 Lut 2008    Temat postu:

Często ludzie biorą tabletki lub spożywają alkohol dla zapomnienia o problemach, nie jest to jednak dobra kuracja, ponieważ prowadzi ona do śmierci. Szybko wpada się w nałóg ale trudno sie potem z niego wydostać. Nie wiemy co przeżywa narkoman po odstawieniu tabletek czy pijak alkoholu ale nie wątpliwie wiąże się to dla nich z ogromnym bólem i wtedy powinien ktoś przy nich być.
paoletta
PostWysłany: Pią 4:32, 01 Lut 2008    Temat postu:

Dokładnie tak, narkotyki czy nawet alkohol potrafią zniszczyć życie całej rodzinie...Szpony nałogu są zgubne, sprawiają, że choć tego nie nawidzimy już później, ale i tak w to brniemy, by przetrwać to co już nam w życiu zrujnowały....Skazany na blusa to świetny film, a z książek polecam Dzieci z dworca Zoo i Pamiętnik Narkomanki.
Issabelita
PostWysłany: Pią 4:27, 01 Lut 2008    Temat postu:

eh myśle, że to bardzo trudny temat i dość skomplikowany. Tak łatwo jest wpaść w ten nałóg i zniszczyć życie sobie oraz bliskich, a tak trudno jest powrócić potem do rzeczywistości:/ Moim zdaniem Skazany na Bluesa bardzo wyraźnie pokazuje jak wygląda życie osoby uzależnionej i jakie są konsekwencje tego nałogu nie tylko dla osoby która jest uzależniona ale również dla rodziny i przyjaciół.
paoletta
PostWysłany: Czw 2:59, 31 Sty 2008    Temat postu: Narkotyki

Wszystko...

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group